Apel do Szanownych Panów – fotografa i kamerzysty

Nie wiem od jakich słów rozpocząć, gdyż w dniu dzisiejszym doświadczyłam sytuacji, która zwaliła mnie z nóg. Mam nadzieje, że kiedyś przeczytają to Ci dwaj Panowie, którzy w dniu dzisiejszym pracowali tak jak ja podczas uroczystości zaślubin tj, 23 kwietnia 2016 w Klasztorze Oo. Bernardynów w Leżajsku.

Jak tylko zdobędę Panów namiary- zanotuję gdzie trzeba.

Panowie, powiem krotko: ja Wam w kadr nie wchodziłam! Szok jakiego doznałam do tej pory mnie nie opuszcza. Jak można w tak perfidny sposób przeszkadzać. Może piszę chaotycznie, ale nie sposób tego bez nerwów opisać. Podczas mojego śpiewu Panowie nie stąd ni zowąd pojawili się na chórze i zaczęli jeden pstrykać zdjęcia, a drugi nagrywać- kręcąc się koło mnie. Chór jest dość obszerny, więc jeśli chcieliście zrobić kilka ujęć z góry- to należało to zrobić ukradkiem, bez przepychanek.

Zapamiętajcie, iż dla wykonawcy ważny jest spokój i skupienie na wykonywanym utworze, a Wy swoim zachowaniem stworzyliście nerwową sytuację, która niestety niekorzystnie obiła się na całokształcie.

Gdybym tylko mogła, przerwałabym śpiew. Nie wiem co gorsze- śpiewać w nerwach, czy go przerwać. Nadmieniam, iż pan organista również „wyszedł” z siebie.

Panowie, poza tym, jeśli planujecie takie akcje, to należało mnie uprzedzić – było wystarczająco dużo czasu przed rozpoczęciem Mszy św.

Wasze zachowanie jest niedopuszczalne i pozbawione profesjonalizmu!

Zapamiętajcie: Szanujcie pracę innych, a jeśli chcielibyście zamienić słowo – zapraszam do kontaktu ze mną.

Tyle w temacie!

Wam, Kochani Nowożeńcy bardzo dziękuję i życzę wszystkiego co najlepsze.

Magdalena Raczyńska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *